Rozdział 13: Nowy wygląd Joou. Drużyna 6* , naprzód!

- AAAA!!! - wrzeszczałam, biegając po całym domu xD - Co się ze mną stało?! Maaamooo!
- Co się stało, kochanie?
- Popatrz!
- Na co?
- Na mnie!
- Nie rozumiem ...
- Ja tak wcale nie wyglądałam!
- Rzeczywiście. Tak wyglądałaś jak miałaś cztery latka.
- No to co się ze mną stało?!
- No, można powiedzieć, że to moja wina ^^' .
- ŻE CO?!
- Nie, nic ...
- Mamo ... >.< ...
- Ale tak wyglądasz ładniej, kochanie .
- Odwróć to!
- Ale to nie takie proste ...
- Jak to?! Przecież ...
- To jutsu zastosował Hokage i może je odwrócić dopiero za trzy lata ...
- Co? O kurczę ... - powiedziałam, po czym zemdlałam.
Obudziłam się w niewielkim pokoju szpitalnym. Przez okno sączyło się światło. Promienie słoneczne rozświetlały pomieszczenie. Obok na krześle spał Naruto i Lee. Każdy z nich trzymał w ręku bukiet.
- Wow. Widać mam powodzenie ^^ . - powiedziałam. To ich obudziło.
- To dla Ciebie! - krzyknęli dając mi bukiet, rumieniąc się i odwracając wzrok.
- O.O Ej ... Co jest? Nigdy wcześniej nie zachowywaliście się tak. Nie powinniście być w 'pracy'? O co tutaj biega?!
- Zwolniliśmy się dla Ciebie!
- Nie! - wrzasnęłam, wychodząc z łóżka. - Macie natychmiast tam wrócić!
- Ale mi Gai nie wybaczy! - mówił blondyn.
- Lubię Was i chcę Waszego szczęścia. Wiem, że nie idąc na misję, nie będziecie go mieli.
Rock poszedł. Został tylko Naruto. Patrzył na mnie z wyrzutem. Tym razem, to ja odezwałam się pierwsza.
- Naruto ... Posłuchaj ...
- Nie! To Ty posłuchaj! Kocham Cię! Bardzo mi na Tobie zależy!
- Uspokój się ...
- Nie rozumiesz?! Od zmiany wyglądu tylu chłopaków zwalnia się dla Ciebie, a Ty ich odsyłasz z powrotem! - w tym momencie Naruto uwolnił moc Lisa. Przypuszczam, że nad sobą nie panował. Ręką z chakry złapał mnie w pasie i przyciągnął do siebie.
- NARUTO!!! - złożył pocałunek na moich ustach. Nagle weszła pielęgniarka i ... zemdlała xD . Za nią Lee. Dla niego to był cios. Zrozumiał, że jestem zajęta. Wrócił do 'pracy' . Sensei wybaczył mu. Ja i blondyn nadal trwaliśmy w łączącym nas pocałunku. Po kwadransie byliśmy oddaleni dwa metry od siebie. Naruto "schował" już moc demona.
- To ja idę na trening. - powiedziałam i wyszłam. On jeszcze stał w jednym miejscu pięć minut. W końcu poszedł do domu.
- Cześć Neko! Dzień dobry sensei Anko. - przywitałam się, gdy dotarłam na miejsce.
- Co Ci się stało z wyglądem, Joou? - zapytała Neko.
- To Hokage ==' . Na życzenie mojej mamy.
- No dobra dziewczyny. Będzie musiał ktoś do Was dojść.
- Ale po co? Wystarczymy Joou i ja.
- W grupach zawsze są trzy osoby.
- Jestem pewna, że to będzie Shinji. - powiedziała kuzynka.
- A ja myślę, że Asuka.
- Same się przekonajcie. Możesz już zejść z tego drzewa.
- Asuka! - krzyknęłam i rzuciłam się jej na szyję.
- Ale sensei! Ja ledwo co wytrzymuję z nią w domu! - lamentowała niebieskowłosa.
- Boisz się, że jest lepsza?
- Ja? Nie! Skądże.
Sensei kazała Asuce i mi przebiec dwa okrążenia wokół stawu, a Neko sto przysiadów. Oczywiście nie obyło się bez oszukania ^^ . Ale poszły za tym konsekwencje. Kuzyneczka musiała zacząć od nowa xD .
W następnym odcinku:
-pierwsza misja drużyny szóstej!
* Drużyna szósta, skład: Asuka, Neko i ja. Sensei: Anko Mitarashi.
Korose
http://akumu-ai.blog4u.pl
data: 13/02/2008 18:24:24
zalogowany
IP: zalogowany
|
Ha ! Już nie mogę się doczekać ;]
Ale teraz chyba gorzej wygląda na moje ;/
|