Rozdział 14 : Pierwsza misja drużyny szóstej!
Jak skończyłyśmy trening, to była 18.oo . Wtem odezwała się sensei Anko:
- Spotkajmy się tu jutro o 5.oo .
- Dobra... - mruknęłyśmy zrezygnowane.
- Neko.
- Tak?
- Nie spóźnij się ==' .
- Zobaczymy ^^' .
- Neko!
- No co?
- Jak się spóźnisz to zrobisz 200 przysiadów!
- Za co... T____T
Rozstałyśmy się z sensei. Poszłyśmy na ramen. Gdy byłyśmy w 1/4 jedzenia, to przyszedł Naruto.
- Cześć koteczku ^^ . - powiedział siadając koło mnie i całując w policzek.
- Koteczku?! - wydarły się Neko i Asuka.
- Czemu nic mi nie powiedziałaś? Mi? Swojej kuzynce?
- Tak jakoś... Zapomniałam xD
- Joou! - krzyknęły obie.
Jak już skończyłyśmy jeść to dziewczyny spytały się czy idę z nimi, ale ja powiedziałam, że wybieram się z Naruto. Były na mnie trochę złe. Po powrocie do domu położyłam się na łóżko. Zasnęłam po jakichś dziesięciu minutach. Wstałam o 3.oo . Szybko umyłam się, ubrałam i zjadłam śniadanie. Spakowałam potrzebne rzeczy i wyszłam. Była równo 5.oo jak dotarłam na miejsce.
- Ohayo Gozaimasu Anko-sensei, Asuka-chan. Gdzie Neko?
- Spoźnia się jak zwykle. - warknęła sensei.
- Jestem!
- Spóźniona! - wrzasnęła Asuka.
- Jest 5.o1!
- No właśnie! Spóźniłaś się o minutę!
- Przestańcie! Idziemy! - powiedziała Anko.
- Jasne sensei. A co to za misja? - zapytałam.
- Musimy z Wioski Wodospadu przynieść lekarstwo potrzebne w leczeniu ciężkich obrażeń. Ale uwaga. Mogą nas zaatakować źli ninja.
Nagle zza drzewa wyszedł Naruto.
- Mogę też iść?
- Nie. - Asuka
- Nie. - Neko
- Jasne! - Ja ^^
- A co na to pani, sensei Anko? - spytał blondyn.
- Jasne. Przyda nam się facet.
- No to ruszamy! - krzyknęłam i poszliśmy.
Sensei Anko na przodzie, za nią Asuka i Neko, a na końcu ja z Naruto trzymając się za ręce.
Nadszedł czas postoju. Rozbiliśmy trzy namioty. Jeden dla sensei, drugi dla Asuki i Neko, a trzeci dla niebieskookiego i mnie. Na początku sensei była temu przeciwna, ale powiedzieliśmy, że nie będziemy się wydurniać xD . Najwyraźniej połknęła haczyk, bo się zgodziła.
Po trzech dniach Neko i Asuka zaczęły coś podejrzewać. Wyczułam to od razu. Cały czas się na Nas patrzały podejrzliwie. Później coś do siebie szeptały i znowu wgap na Naruto i mnie. To było trochę irytujące. W końcu nie wytrzymałam:
- Ej, co jest? Czemu się tak patrzycie?
- Nie, nic. - powiedziały i odtąd już tak nie robiły.
- O co im mogło chodzić? - spytałam Uzumakiego.
- Nie wiem. Może coś podejrzewają?
- Ale jak? Przecież musiałyby zaglądać do naszego namiotu.
- Mam pomysł.
- Już się boję, ale dobra. Mów.
- Wszystko w swoim czasie ;) . Dowiesz się dzisiaj w nocy.
- No to teraz jeszcze bardziej się boję

. - powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
W następnym odcinku:
- Asuka i Neko śledzą Naruto i Joou.
- nareszcie! Wioska Wodospadu!